14
Lip
1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki - brak ocen, ocenisz?
Loading...
dodaj

mini1Na Myślenicki Zlot Samochodów Mini przyjechali miłośnicy małych pojazdów niemal z całej Polski m.in. z Warszawy i z Wrocławia. Chwalili organizację imprezy i prezentowali swoje auta, na których malują wzory, a nawet montują garnki i taczki.

Zlot ma za zadanie rozwijać pasję i podziw dla tych najbardziej kultowych aut w historii motoryzacji.

Te autka są wyjątkowe – mają silny charakter, własną osobowość i co tu dużo mówić – mają „duszę” – powiedział Władysław Hodurek, właściciel firmy Auto-hol „Władżes” , główny twórca myślenickiego zlotu samochodów mini.

Przed rokiem na zaproszenie organizatora zlotu odpowiedziało dwudziestu właścicieli samochodów mini, w tym roku było ich o 10 więcej. – Przyjechaliśmy z Warszawy po raz drugi, ale przed rokiem byliśmy tutaj bez samochodu – mówi Marta. Marta i jej przyjaciel Tomek uważają, że myślenicki zlot, chociaż bardzo młody jest świetnie zorganizowany i oferuje wiele atrakcji. – Widać, że organizator dołożył wielu starań, aby dopiąć wszystkie elementy imprezy na ostatni guzik. Tylko ta pogoda…

Konrad Piekarski, mieszkaniec Krakowa przyjechał na zlot pierwszy raz. Jego mini cooper, rocznik 2002 to samochód wyróżniający się spośród innych niecodziennym designem. Zamiast błyszczącego lakieru karoserię pokrywa… rdza.

– Jest to wersja traperska – mówi właściciel coopera. – Kupiłem samochód po wypadku, najpierw zdarłem z niego lakier, a potem polewając wodą z solą wystawiłem na działanie powietrza. Taczki na dachu i patelnia zamontowana na masce dopełniają wizerunku tego autka. Zamierzam częściej brać udział w tego rodzaju imprezach.

Adam przyjechał do Myślenic z Wrocławia. Jest właścicielem sklepu sprzedającego części zamienne do samochodów marki mini. – Dla mnie myślenicki zlot ma jeszcze jedną, poza bogatym programem, zaletę, jest stosunkowo tani – mówi wrocławianin.

Uczestnicy zorganizowanego przez Władysława Hodurka, jego rodzinę i przyjaciół zlotu odwiedzili Park Miniatur w Inwałdzie, prezentowali swoje samochody na rynku w Myślenicach i Wadowicach, zwiedzili wystawę papieską, degustowali potrawy kuchni regionalnej, rywalizowali w konkursach, wzięli udział w koncercie zespołu regionalnego „Toporzanie” z Tenczyna. Na koniec obiecali, że przyjadą za rok.

Podziel się z innymi:
  • Wykop
  • Blip
  • Facebook
  • Twitter
  • Flaker
  • Śledzik
  • Grono.net
  • Wahacz
  • co-robie
  • Google Buzz
  • Print
  • PDF
  • RSS
  • email
  • Dodaj do ulubionych
  • Google Bookmarks
  • Forumowisko

Dodaj odpowiedź

Preview: